Nikiszowiec jest dzielnicą Katowic o niepowtarzalnym, urzekającym klimacie. Jego 100-letnia historia obfituje w wiele znaczących wydarzeń.

Osiedle robotnicze Nikiszowiec zostało zbudowane w latach 1908-1915 (druga faza budowy w okresie 1920-1924) na terenie gminy Janów. Nazwa pochodzi od szybu „Nickisch”, wybudowanego w 1906 r. Osiedle zostało zaprojektowane przez braci Jerzego i Emila Zillmannów, autorów kilku innych projektów w okolicy, m.in. „miasta-ogrodu” Giszowca położonego 3 km na południe.

Podczas powstań śląskich (1919-21), a szczególnie w czasie pierwszego powstania w Nikiszowcu toczyły się zacięte walki o przyłączenie terenów Górnego Śląska do Polski. O wydarzeniach tamtych czasów opowiada interesujący film Kazimierza Kutza „Sól ziemi czarnej”. Pod koniec drugiej dekady XX wieku Nikiszowiec liczył około 7 tysięcy mieszkańców.

W roku 1927 w centralnej części dzielnicy otwarto okazały kościół w stylu neobarokowym, którego budowę rozpoczęto jeszcze przed wybuchem I wojny światowej.

Przed II wojną światową, w latach 30-tych wielkiego kryzysu, w Nikiszowcu miały miejsce strajki górnicze. Górnicy walczyli o lepsze warunki życia i wyższe zarobki. O tym okresie opowiada inny film Kazimierza Kutza „Perła w koronie”.

W roku 1960 Nikiszowiec został przyłączony do Katowic. W roku 1963 wybudowano dla klubu GKS Naprzód Janów halę sportową z lodowiskiem. Klub ten w roku 1997 ogłosił upadłość i obiekty dopiero w lutym 2000r. doczekały się na nowego zarządcę. Od roku 1978 Nikiszowiec, który uznano za obiekt zabytkowy, pozostaje pod ochroną konserwatorską.

Legenda
1 – komórki
2 – piec do wypieku chleba
3 – bloki mieszkalne
4 – szkoła
5 – kościół św.Anny
6 – łaźnie
7 – kotłownia
8 – biura dyrekcji
9 – hotel robotniczy
10 – szyb
11 – straż pożarna
12 – plac zabaw

Wędrówki po NikiszowcuZwiedzanie Nikiszowca najlepiej rozpocząć od Placu Wyzwolenia. Warto przyjść w środę, piątek lub niedzielę, gdyż czynne jest wtedy muzeum i galeria obrazów w dawnym maglu. Następnie należy wstąpić do kościoła Św. Anny oraz zobaczyć budynki z nim sąsiadujące: probostwo i starą szkołę podstawową. Dobrze byłoby przejść ulicami Św. Anny i Odrowążów, by obejrzeć wewnętrzne podwórka bloków mieszkalnych. Później proponujemy przejść nieco dalej ulicą Szopienicką, by rzucić okiem na szyb Pułaski kopalni „Wieczorek”. Z kolei trzeba wrócić i przejść np. przez podwórko największego bloku za ulicą Krawczyka do kompleksu sportowego „Jantor”.

Podczas wędrówki życzymy niezapomnianych wrażeń, a szczególnie poczucia przeniesienia się w czasie o kilkadziesiąt lat wstecz, jakby w inny świat, świat górniczej tradycji Nikiszowca.

Plac Wyzwolenia

W centralnej części Nikiszowca, na placu Wyzwolenia, znajduje się kilka miejsc, na które warto zwrócić uwagę.


Budynek poczty

Ciekawym budynkiem, którego wygląd nie uległ zmianie od chwili wybudowania osiedla, jest obecna poczta (pierwotnie restauracja). Nad jego bramą wejściową uwagę przykuwa mozaika z motywem róż symbolizujących strój śląski. Po drugiej stronie rynku znajduje się apteka oraz zakład fotograficzny, będący własnością rodziny Niesporków od roku 1919.


Arkadowe krużganki

W budynku naprzeciw kościoła warto zwrócić uwagę na arkadowe krużganki z podcieniami, w których mieszczą się sklepy.

W Nikiszowcu zawsze dużą sympatią cieszył się szewc, którego zakład znajdował się w dawnym pomieszczeniu żandarmerii, w bramie wjazdowej z Placu Wyzwolenia do ulicy Janowskiej. W latach 1990-tych korzystał on z przywileju płacenia bardzo niskiego, symbolicznego czynszu za swój lokal (20 groszy za 1m2). Dziś po dawnym posterunku policji z celą dla jednego więźnia, a później zakładzie szewskim, pozostał jedynie ślad drzwi wejściowych, zamurowanych nieco jaśniejszą cegłą.


Małe muzeum i galeria w maglu

Geneza obecnego muzeum sięga roku 1962, kiedy to w cechowni kopalni „Wieczorek” otwarto izbę tradycji, którą w roku 1994 udostępniono zwiedzającym jako małe muzeum.

Na Placu Wyzwolenia, od początku wybudowania osiedla, znajdowała się pralnia wraz z suszarnią i maglem. Kobiety mogły korzystać z darmowej pralni aż do roku 1990, kiedy to została ona zamknięta. Sześć lat później przeniesiono tu zbiory z muzeum kopalnianego oraz obrazy malarzy nieprofesjonalnych z tzw. Grupy Janowskiej. W „Galerii Magiel” planuje się w przyszłości udostępnienie dla zwiedzających starych urządzeń pralniczych.


Kościół Św. Anny

Neobarokowy kościół Św. Anny jest najokazalszą budowlą całego osiedla. We wnętrzu znajdują się cenne eksponaty. Ze względu na wspaniałą akustykę oraz organy, często organizowane są tu koncerty muzyki organowej.
Historia świątyni w Nikiszowcu sięga roku 1910, kiedy to tymczasowy kościół dla mieszkańców nowo powstałych dzielnic Nikiszowca i Giszowca umiejscowiono w kotłowni przy szybie „Wojciech”. W roku 1914 rozpoczęto budowę nowego kościoła pod wezwaniem Św. Anny. Już po miesiącu, z powodu wybuchu I wojny światowej, prace musiano przerwać na cztery lata. Kościół oddano do użytku dopiero po 13 latach, w roku 1927. Olbrzymia konstrukcja świątyni może pomieścić 4000 wiernych.
Kościół Św. Anny, podobnie jak całą zabudowę Nikiszowca, zaprojektowali bracia Zillmannowie. Są oni również autorami niektórych elementów wystroju wewnętrznego, m.in. oświetlenia. W kościele znajdują się cenne dzieła sztuki: witraże wykonane przez J. Schneidera oraz zabytkowe organy zbudowane przez braci Rieger z Karniowa.

W latach 1912-1945 proboszczem parafii był ksiądz Paweł Dudek. Dbał on z równą uwagą zarówno o parafian polskich jak i niemieckich. Jednak po II wojnie światowej otrzymał kartę wysiedleńczą i musiał opuścić Nikiszowiec. Ksiądz Dudek zmarł w Münster w 1964 roku.

Detale architektury Nikiszowca

By zaczerpnąć nieco atmosfery Nikiszowca, należy wejść do podwórek znajdujących się wewnątrz budynków mieszkalnych i zwrócić uwagę na różnorodność detali architektonicznych, np. okien.

Ciekawa jest również architektura całości dzielnicy, którą można porównać do amfiteatru. Sceną w tym teatrze jest Plac Wyzwolenia z kościołem Św. Anny. Plac ten otoczony jest siecią ulic, które spotykają się w jednym miejscu – na scenie, czyli kościele Św. Anny.

W skład osiedla wchodzi 9 bloków mieszkalnych, z których każdy ma kształt zamkniętego wieloboku (np. prostokąta, trapezu). Każdy blok otaczają ze wszystkich stron ulice. Sąsiednie bloki połączone są ze sobą nadwieszkami.

Wewnątrz każdego bloku znajduje się podwórko, na którym w przeszłości znajdowały się dodatkowe pomieszczenia gospodarcze przynależne do każdego mieszkania: komórki, chlewiki lub kurniki. Na każdym podwórku był także piec do wypieku chleba, tzw. „piekarniok” do użytku ogólnego. Dwupiętrowe domy składają się z trzyizbowych mieszkań o całkowitej powierzchni do 70 m2. Każda rodzina miała do dyspozycji swoją piwnicę oraz strych. Jeszcze do niedawna ubikacje znajdowały się na korytarzach – na każdym piętrze były dwie toalety. Obecnie łazienki są w mieszkaniach. Wyposażenie obecnych mieszkań w niczym nie przypomina izb z początku XX wieku.

Fasady domów wykonane są z czerwonej cegły.

Architekci starali się wprowadzić jak najwięcej różnorodnych elementów do każdego bloku w celu uniknięcia monotonii i stworzenia miłej atmosfery. W związku z dużą gęstością zaludnienia w osiedlu zainstalowano osobny system kanalizacji z biologiczną oczyszczalnią ścieków.

W Nikiszowcu znajdują się także budynki administracji kopalni „Wieczorek” (dawna kopalnia „Giesche”), szkoła, dawna łaźnia i hotel robotniczy.

Kopalnia „Wieczorek”

Idąc ulicą Św. Anny dochodzimy do ulicy Szopienickiej, skąd można zobaczyć szyb Pułaski, będący obecnie centralnym szybem kopalni „Wieczorek” (przed II wojną światową „Giesche”).
Wydobycie węgla w kopalni rozpoczęło się w roku 1834, a w drugiej dekadzie XX wieku kopalnia „Giesche” zajmowała pod względem ilości wydobywanego węgla trzecie miejsce wśród 63 kopalń Górnego Śląska. Zmiany ustrojowe w roku 1989 spowodowały zmniejszenie zatrudnienia o połowę (z 6500 do 3200 pracowników) oraz prywatyzację wielu działów kopalni. W rezultacie wydobycie węgla wykazało jedynie niewielki spadek. Kopalnia „Wieczorek” oprócz działalności gospodarczej czynnie popiera rozwój kultury oraz sportu w Nikiszowcu.

Dawna hala sportowa Jantor

Przechodząc przez podwórko największego bloku przy ulicy Szopienickiej, dochodzimy do hali sportowej, która w przeszłości należała do klubu Naprzód Janów. W hali, którą wybudowano w roku 1962, zawsze znajdowało się lodowisko. Naprzód Janów posiadał kiedyś pierwszoligową drużynę hokejową, jednak w roku 1997 z powodu kłopotów finansowych klub został rozwiązany, a lodowisko zlikwidowano. Obecnie w hali są korty tenisowe. W lutym 2000r. cały obiekt (hotel, restauracja, druga hala sportowa) znalazł już nowego właściciela.

Jednak waleczna drużyna z Janowa uporała się po jakimś czasie z kłopotami finansowymi, znalazła sponsorów i po kilkuletniej ciężkiej i wytrwałej pracy hokeistów oraz ludzi związanych sercem z naszym klubem zdołała powrócić do czasów swej świetności, kwalifikując się w sezonie 2006/07 do ekstraligi polskiego hokeja. Obecnie występuje jako Akuna Naprzód Janów, a my trzymamy kciuki aby w najbliższych latach powróciła ona do gry o najwyższe laury polskiego hokeja.