Kontrowersje wokół meczu Kojotek
Napięta atmosfera jaka powstała po środowy meczu 23 listopada, pomiędzy MUKS ‘Kojotki” Naprzód Janów, a „Atomówki” GKS Tychy prawdopodobnie na długo zapadnie w pamięci zarówno katowickich gospodarzy owego spotkania, jak i ich tyskim gościom. Atomówki nie szczędziły wyzwisk i przeróznych obelg w kierunku sędziów jak i janowskiej drużyny. Dlatego poprosiłam o opinię w tej sprawie nasze zawodniczki, a także trenera Kojotek.
Na pierwszy ogień poszła sprawa nie przyznanego walkowera za opóźnienie meczu co tyszanki uznały za oszustwo.
Grzegorz Klich – „Co do rozpoczęcia meczu to uważam, iż jeśli się zgodzili poczekać na służbę medyczną to nie powinny teraz podnosić tego tematu”.
Małgorzata Ślimak – „Mają rację, gdyż z tego co wiem to może być przyznane 15 minut spóźnienia, jeżeli chodzi o lekarza, a że tyszanki, a raczej ich trener okazał się wyrozumiały to mecz się odbył”.
Sandra Kosakowska – „Nie wiem czy powinien być walkower to przecież nie naszA wina, że służba medyczna zapomniała ze ma być na meczu”.
Anna Bujar – „Po pierwsze opóźnienie było z przyczyny spoźnienia opieki medycznej i Atomówki mogły o to apelować minute po 18 przed rozpoczęciem meczu i nie zgadzać sie na jego rozegranie”.
Agnieszka Grzymiesławska – „Rzeczywiście z tym walkowerem to mialy racje, ale przecież od nich zależalo czy mecz bedzie rozegrany czy nie. Zostaly dlużej na lodzie i za to powinnyśmy i jesteśmy im wdzięczne”.
Izabela Malinowska – „Trener GKS Tychy zgodził się na gre po tak długim oczekiwaniu, choć wiedzial, że jak minie 15 minut to może odmowówić gry”
Kolejną przyczyną sporu, był osąd Atomówek w sprawie orzeczeń sędziów na niekorzyść ich drużyny.
M.Ś – „Czy sędziowie orzekali na ich nie korzyść to raczej nie mnie to oceniać, ale z tego co zauważyłam i poczułam na własnej grze to tyszanki nie grały uczciwie ponieważ bardzo hakowały co oczywscie zostało zaóważone dlatego dostawały kary”.
S.K – „To nie był mecz na ich niekorzyść, o ile pamiętam to w pierwszej tercji nie było ani jednej kary, a że potem zaczeły grać chamsko to są same sobie winne”.
A.B – „Sędziów same sobie nie wybieramy tylko są przydzielani odgórnie i nie mamy wpływu na ich osądy, poza tym uważam, iż sędziowali dobrze w obie strony, jeżeli dziewczyny mają pretensje o kary za niesportowe zachowanie sędziowie w 100% mieli racje”.
A.G – „Wydaje mi się, że sędziowie byli obiektywni i wcale nie orzekali na niekorzysc Tyskiej druzyny”.
I.M – „Osobiście uważam, iż sędzia sedziowal sprawiedliwie i obiektywnie”.
Jednak oliwą dolaną do ognia, była rzekomo niesłusznie przyznana bramka dla Kojotek, oraz ta ostatnia trafiona przez GKS wraz z kończącym spotkanie gomgiem, która nie została zaliczona.
G.K – „Uważam, że to sędziowie są od decydowania kiedy przyznawać gole”.
M.Ś – „Bramka została nam słusznie przyznana, ponieważ krążek był całym obwodem za linia bramkowa, a to widziała zawodniczka która strzeliła tego gola i sędzia który był za bramka. Tyszanki nie powinny tego oceniać bo napewno nie były na tyle blisko, aby to zauważyć, wiec nie powinny nic na ten temat mówić, a że coś sobie mówia to tylko dlatego że nie chciały żebyśmy strzeliły tego gola – to oczywiste. Gol który jak twierdza na koncówce meczu powinnien być zaliczony jest nie prawdą , ponieważ jak twierdze ja , moja druzyna , trener i kibice siedzący na trybunach, strzał na bramke odbył sie już po sygnale kończącym mecz.”
S.K – „Bramka była ponieważ krążek przekroczył linie bramkową całym swoim obwodem, natomiast ich bramka była już po syrenie”.
A.B – „Ostatnia bramka wpadła równo z syreną kończącą mecz, także dlatego nie została uznana, poza tym nasza bramkarka wyraźnie powiedziała że krążek wpadł po syrenie kończącej mecz”.
A.G – „Krążek strzelony przez Kasie Mizere przeszedł linie czerwona, więc niewiem dlaczego tak sądzą. Natomiast ostatnia bramka Atomówek zostala słusznie nie uznana, ponieważ był to gol strzelony wraz z syreną końca mecz”.
I.M – „Krażek całym obwodem przekroczył linię czerwoną, co jednoznacznie stwierdził sedza głowny, a bramka strzelona przez GKS Tychy została strzelona po serenie końcowej”.
Na zakończenie krótka opinia trenera i naszych zawodniczek, odnośnie zachowania swoich rywalek z PLHK.
G.K – „Mogę jedynie powiedzieć, iż uważam, że drużyną zdecydowanie lepszą, grającą zespołowy hokej były Kojotki i zasłużenie wygrały mecz”.
M.Ś – „Dziewczyny z Tych nie należa do zbyt miłych co widać było na koncówce meczu, a dokładnie zachowanie jednej z tyszanek wobec sedziów. Kolejna zawodniczka po zakończeniu meczu również nie pokazała sie z jak najlepszej strony wrecz odwrotnie”.
S.K – „Pani Martyna Solorz zaczeła obrażać sędziów, a ich raczej nie wyzywa sie od ciu*** , a zjeżdzając z lodu nie powinna pokazywać palca środkowego”.
A.B – „Emocje powinny zachować do szatni, a nie pluć w lodowisko, wyzywać sędziów i pokazywać środkowy palec”.









Dodaj komentarz
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.