Kolejny zacięty mecz Naprzodu i kolejna przegrana. Tym razem z…. bramkarzem Stoczniowca, Przemysławem Odrobnym. Mimo, iż zawodnicy Janowa w całym meczu oddali na bramkę gości blisko dwukrotnie więcej strzałów to komplet punktów odjechał do Gdańska.

- Od ostatnich dwóch meczów bardzo dobrze gra mi się w Janowie, wcześniej bywało z tym różnie. Dziś obie bramki wpadały po dobitkach – powiedział po meczu Przemysław Odrobny. - W pozostałych sytuacjach miałem więcej szczęścia i cóż… udało się – dodał gdański bohater.

Pierwsza część gry przebiegała pod dyktando janowian, którzy większość czasu okupowali tercję gości. Cóż jednak z tego skoro seryjne okresami strzały padały łupem golkipera Stoczni. Mimo, iż optyczna przewaga Naprzodu widoczna była na każdym kroku to jednak podopieczni Tadeusza Obłoja schodzili zwycięsko po pierwszych dwudziestu minutach. Nie pomógł nawet wychowanek miejscowych Tomasz Wołkowicz, który od jakiegoś czasu trenuje już z drużyną lecz dopiero dziś dostał szansę występu w rodzinnych barwach. Jako pierwszy krążek do bramki Sebastiana Stańczyka skierował Tomasz Ziółkowski zmieniając tor jego lotu po zagraniu Jana Stebera. Czołowy obrońca miejscowych Martin Petrina odsiadywał wtedy karę za wystrzelenie krążka z własnej tercji poza taflę [...] >>>czytaj całość

Udostępnij na: